Blog o urokach Biebrzańskiego Parku Narodowego

Najnowsze

Zimową porą | Nad rzeką i na polu

Biebrza_styczeń2015_czII_01

Pierwsza cześć zimowej wyprawy dotyczyła lasów i ich mieszkańców, których to zimą spotkać najłatwiej. Ta część natomiast pokazuje bezkresne tereny bagienne i rzeczne, które przykryte białym puchem pokazują swój ogrom. Nie mówiąć już o mrozie, który na tych otwartych terenach jest dużo bardziej odczuwalny i dużo bardziej przeszywający niż w lasach. Zimą n apolach i łakach nie dzieje się za wiele ale też warto się nimi przejechać dla samego widoku, dla podziwiania krajobrazu, który w takiej złocistej aurze przy delikatnym słońcu prezentuje się wyjątkowo pięknie 🙂 Ciąg dalszy tej strony »

Zimową porą | Leśne skarby

Biebrza_zima 2015_01

Pierwszy wpis w 2015 roku zaczniemy od śnieżnej przygody w lesie. Było biało, puszyście i oczywiście łosiowo 🙂 Więcej słów już chyba nie potrzeba wystaczy wyjść o świcie i napewno zobaczy się takie cuda.

Biebrza_zima 2015_02 Ciąg dalszy tej strony »

Wspomnienia z jesieni | cz. IV – Wschody i zachody

Wschody i zachody_01

Jeśli nad Biebrzą chcemy zobaczyć niesamowite widoki nie pozostaje nam nic innego jak wstać jeszcze po ciemku i wyjechać w teren, tak by jeszcze przed wschodem być na miejscu. Wschody i zachody słońca to najpiękniejsze momenty każdego dnia, każdy jest inny i każdy przynosi co innego. Jednego dnia mgła jest biała i gęsta i ciężko cokolwiek przez nią dojrzeć, kolejnego dnia czerwone i ostre słońce oślepia już od wschodu, a jeszcze innym razem przyroda budzi się do życia w ciszy i spokoju bez światła i dymu. Jednak warto wstać chociaż raz by zobaczyć ten piękny spektakl przyrody, a napewno będzie to nam nagrodzone nie tylko wspaniałymi widokami krajobrazu ale r ównież ciekawymi spotkaniami z tamtejszymi zwierzętami. My na początku naszej przygody z Biebrzą wstawaliśmy na spokojnie ok 8 i po śniadaniu ok 10-11 wyruszalisy w teren, jednak odkąd 5 lat temu wstaliśmy raz na wschód teraz już zawsze tak robimy, bo pomimo zmęczenia i często problemu z wyjściem z łóżka (zwłaszcza zimą) szkoda nam tych pięknych widoków i strach, że może nas ominąć coś nowego i pięknego, stawia nas szybko na nogi. Jeśli już zbierzemy się w sobie i zmotywowani wyruszymy w teren możemy usłyszeć klagor żurawii, któe o świcie głośno zbierają się z noclegowiska i lecą na żerowisko, jadąć Carską Drogą we mgle nagle moze pojawić się duch, który okaże się pięknym i majestatycznym łosiem przechodzącym przez drogę lub też napotkamy przechodzące lub chodzące wzdłuż Carskiej lisy, jenoty, zające, sarny czy bobry. Nie raz nad nami przeleci jakiś drapol lub stadko małej drobnicy. Przy większym szczęściu uda nam się usłyszeć pohukiwanie sowy a jesienią podczas rykowiska z pewnością usłyszymy ryczącego jelenia.  Ciąg dalszy tej strony »

%d bloggers like this: